Wytrwałość
O wytrwałości będzie naprawdę krótko. Więc nie potrzeba zbyt wiele wytrwałości, by to przeczytać.
;o)
Wytrwałość potrzebna jest jedynie tam,
gdzie nie jest zaangażowane serce.
Wytrwałość potrzebna jest tam, gdzie czegoś chce jedynie jakaś cząstka nas, lecz nie całość.
Tam, gdzie zaangażowana jest jedynie „głowa” – potrzebna jest wytrwałość.
Jedynie tam.
Jeżeli coś jest spójne z całym naszym jestestwem,
nie wymaga wytrwałości.
Jest oczywiste, naturalne, lekkie, jest częścią nas samych – „nie naszym” działaniem. Jest przedłużeniem nas samych, a nie czynnością. Jest sposobem na życie, a nie zadaniem do wykonania.
Zamiast być wytrwałym w czymś
– zjednocz się z tym, stań się z tym jedno.
Nie można tego osiągnąć, można pozwolić się temu dziać. Nie musisz „zadawać sobie” i „spełniać” – żyj sobą i miej to w sobie. Wytrwałość będzie zbędna.
Tu kończy się potrzeba myślenia i bycia wytrwałym.
Nie musisz być wytrwały w oddychaniu. Nie potrzebujesz szukać motywacji do tego. Jest to tak naturalne dla każdego.
Nie musisz być wytrwały w tym, co kochasz. Czyż nie?
Więc pokochaj Życie.
Pokochaj siebie.
Stań się Miłością.
Czyń MIŁOŚĆ i nie bądź nigdy wytrwały.
Jeśli musisz się sam ze sobą umawiać, przekonywać siebie, negocjować ze sobą – być wytrwałym, to oznacza, że właśnie zgubiłeś Swoją Świętą Ścieżkę. To oznacza, że z niej zszedłeś i idziesz na manowce, w poprzek lub gdziekolwiek indziej, ale nie tam, gdzie Twoja Droga.
Kiedy zmierzasz Swoją Świętą Ścieżką wszystko jest w harmonii, jest lekkie, łagodne, spójne, samo „się dzieje”, a ty temu nie przeszkadzasz. Przeżywasz Ufność, a cała reszta, to szczegóły.
Energia sama dba o siebie i poprowadzi cię najlepszą z Dróg.
Więc przestań się wysilać, przestań narzekać i pytać: „Dlaczego to mi się przydarza?”
Pytaj raczej: „Po co?”
Szukaj sensu, ale nie napieraj. Mądrość ogarnia gotowych sama.
Przestań wierzyć, że wytrwałość jest cnotą. To bzdura. Wytrwałość jest mechanizmem umysłu, który „gwałci” serce. Cnotą jest Ufność. Objawia się podobnie, ale między wytrwałością i Ufnością jest wielka różnica.
Ufność jest Życiową POSTAWĄ,
wytrwałość jest iluzją.
Wytrwałość nie jest nawet działaniem, ona jedynie utrzymuje w działaniu, ale nazbyt często w działaniu, które nie ma sensu. Wielu takich było, którzy wytrwale coś robili, a gdy skończyli, to się okazało, że nie było warto lub, że robili nie tak, jak należy. Wytrwałość zbyt często staje się celem sama w sobie, przysłaniając prawdziwe cele.
Nie twierdzę, że należy zaprzestać czynienia słusznych rzeczy każdego dnia, o nie! Wręcz przeciwnie, tylko te należy robić. Ale do tych właśnie rzeczy wytrwałość nie jest potrzebna. Potrzebna jest bezgraniczna Ufność. Wytrwałość jest oznaką jakiegoś oporu, walki, niespójności.
Czy opiekowałeś się kiedyś chorym dzieckiem? Noc po nocy, całymi godzinami. Myślałeś o wytrwałości? Nie sądzę. Byłeś Ufny, pełen Miłości. To wystarczyło.
Tak, tam gdzie panuje Miłość, wytrwałość trwać nie może, jest zupełnie zbędna.
Więc, STAŃ SIĘ MIŁOŚCIĄ.
To wszystko.
Namaste.
KefAnn