Cielesność i Duchowość
Jak pogodzić tak odmienne rzeczywistości, które dzieją się w nas w tym samym czasie?
Czy to w ogóle jest możliwe?
W jaki sposób doprowadzić do współpracy tak różnych „światów”?
Oto jeden z większych dylematów Człowieka.
Dwa tajemnicze aspekty, dwa doskonałe przejawy piękna. Nie da się ich rozdzielić. Jeden pojawia się wraz z drugim. Tak, jak wdech i wydech – tworzą całość. Łączą się w chwili poczęcia i rozdzielają w chwili śmierci. Niepowtarzalne połączenie. Jedyna taka Cielesność i jedyna taka Duchowość we Wszechświecie.
Cielesność i Duchowość są sobie przeznaczone. Mają całe, jedno życie, by się porozumieć dla dobra obojga.
Mimo wielu wspólnych lat, mimo wielu wspólnych doświadczeń tworzonych dla osiągnięcia tego celu, nie jest to wcale takie proste.
Mają zupełnie inne kalendarze. Cielesność mierzy czas w chwilach, a duchowość w wiecznościach. To, co z poziomu ciała trwa długie lata, z poziomu duchowości trwać może przysłowiowe „mgnienie oka”. Zaś to, co z poziomu cielesności trwa sekundę, może dla duchowości trwać nawet wieczność.
Mają zupełnie inne priorytety. Cielesność chce doznań smakowych, węchowych, dotykowych, chce się rozglądać i mówić. Chce czysto fizycznych doznań. Duchowość chce wyższego poziomu wibracji. Nie zawsze to idzie w parze.
- Cielesność jest krótkowzroczna, łapczywa, niecierpliwa, zazdrosna, stronnicza, nienasycona i przyziemna, interesowna i ślepa. Duchowość jest ponadczasowa, wolna, pokorna, niezależna od rzeczy, mądra, prawdziwa, czysta, cicha, pokorna i cierpliwa.
- Cielesność lubi oszukiwać, kombinować i kręcić dla poczucia chwilowego wpływu. Duchowość zawsze zmierza ku prawdzie i ponadczasowemu dobru.
- Cielesność jest omylna, uwikłana w iluzje, mniemania i gry. Duchowość nie podlega manipulacjom.
- Cielesność komplikuje. Duchowość upraszcza.
- Cielesność wiąże węzły. Duchowość je rozplątuje.
- Cielesność zjada. Duchowość wibruje.
- Cielesność pali papierosy. Duchowość pali kadzidła.
- Cielesność jest w „labiryncie”. Duchowość widzi ten labirynt z góry.
- Cielesność poszukuje dróg na skróty. Duchowość wskazuje jedynie drogę do celu.
- Cielesność widzi w duchowości przeszkodę. Duchowość widzi w cielesności przyjaciela.
- Cielesność chce zmagań. Duchowość chce zgody.
- Cielesność nie wierzy w moc duchowości. Duchowość wierzy w moc cielesności.
- Cielesności trudno jest się „przebudzić” i zyskać świadomość. Duchowość posiada tę świadomość i czyni wszystko, co możliwe, by cielesność ją zyskała.
- Cielesność chce zapomnieć. Duchowość zmierza ku odzyskaniu pamięci pierwotnej.
- Cielesność zmierza ku Ziemi. Wszelkie siły ciągną ją w dół. Gdy przychodzi odpowiedni czas, Matka Ziemia wtula ją i „w pył obraca”. Duchowość zmierza ku Niebu. Wszelkie siły ciągną ją w górę. Gdy przychodzi odpowiedni czas, Ojciec Niebo wtula ją światłem wyższej energii.
- Cielesność poszukuje odpowiedzi na pytanie: „Po co jestem?” Duchowość zna odpowiedź na to pytanie. Szuka odpowiedzi na inne: „Jak pomóc ciału w znalezieniu odpowiedzi?”
- Cielesność używa mowy. Duchowość używa emocji. Może, dlatego właśnie trudno im się porozumieć. Dusza nie używa słów, bo są mało precyzyjne i mogą mieć zbyt wiele znaczeń. Używa emocji, które są bardzo precyzyjne, działają bezpośrednio i natychmiastowo. Niestety, pojawiają się dwa podstawowe problemy w tym aspekcie. Po pierwsze: cielesność niektóre emocje lubi przeżywać, a niektóre blokuje. Po drugie: cielesność nie chce traktować emocji jako języka Duszy i nie chce się go nauczyć. Jest oczywiste, że cielesność nie ma naturalnej zdolności korzystania z przekazów Duszy. Jest też oczywiste, że może się nauczyć.
Ani duchowość ani cielesność nie jest lepsza lub gorsza.
Są wyjątkowe i niezbędne sobie wzajemnie.
Usensawniają się przez siebie.
Cielesność pełna jest oporu, lęku, ocen, osądów, zaprzeczania, porównań, analizy. Jest jak małe, przerażone dziecko w ciemności. Zagubione miota się i biega w przerażeniu, szukając samo siebie lub choćby swego cienia. Duchowość jest pełna miłości, akceptacji, wolności, zgody, mądrości. Jest jak mędrzec w świętym czasie medytacji. W jego działaniu nie ma pośpiechu. Jest myślą i ufną modlitwą. Jest nie-działaniem w Miłości, Pełni i Oświeceniu.
Duchowość oczekuje, aż cielesność ją odnajdzie. Dopóki cielesność nie znajdzie duchowości nie zazna spokoju. Duchowość wie, że jest jedyną odpowiedzią na cielesność. Cielesność tego nie wie, ale wie, że czegoś nie wie, dlatego wciąż szuka. Czuje jakiś nieokreślony brak. Czuje, że sama sobie nie wystarcza. Gubi się, a wtedy szuka najbardziej.
Zadanie duchowości polega na stworzeniu misternego planu, zanim pojawi się cielesność, by go odkryć. Duchowość tworzy sytuacje, cielesność ma je przeżyć. Każda z nich jest wskazówką, jak wrócić do Domu z wyższym zasobem energii. Duchowość może poszybować wyżej tylko wtedy, gdy cielesność pomyślnie zda wszystkie życiowe egzaminy. Dlatego cielesność jest zawsze bardzo wspierana przez duchowość.
Cielesność może rywalizować z inną cielesnością. Duchowościom nigdy to się nie zdarza. One zawsze ze sobą współpracują.
I choć wydaje się, że cielesność i duchowość nie mają ze sobą nic wspólnego, w rzeczywistości można spostrzec „ludzkim okiem” ogromną, doskonałą, nieprzerwaną korespondencję pomiędzy nimi. Czasem jest to połączenie stałe, a czasem chwilowy przepływ lub krótki przejaw. Jednak ważne jest to, że JEST.
To dwie przemożne, godne najwyższego szacunku moce, sprzymierzone w przepięknym tańcu.
Jak Woda i Ogień.
Jak Ziemia i Powietrze.
Jak Metal i Drewno.
Jak Ciemność i Jasność.
Jak Twardość i Miękkość.
Jak Zimno i Gorąco.
Jak Zastój i Ruch.
Jak Małość i Wielkość.
Jak Sztywność i Giętkość.
Jak Dźwięk i Milczenie.
Jak Śmierć i Życie.
Wzajemne dopełnianie się.
Wzajemna służba.
Wzajemność…
Jest to bardzo ludzkie i ograniczone spojrzenie na to ponadludzkie połączenie.
Jest to bardziej zaduma, niż wiedza.
I naprawdę nie ma większego znaczenia fakt, czy to cielesność wciąż tworzy, by wyrazić duchowość, czy wręcz przeciwnie duchowość wciąż wyraża się przez cielesność.
Cel i tak jest wspólny. Powrót do Domów. Jednak zanim wrócą do swoich domów, które jak wiesz są w różnych „miejscach”, mają wspólny czas na rozwikłanie niepowtarzalnej zagadki.
Ta zagadka polega na tym, aby odkryć, że jedynym
Wspólnym Domem cielesności i duchowości jest
Człowiek – Najświętsza ze Świętych Świątyń.
Piotr Pilipczuk